AW 20 | REMINISCENCE

“Istnieje przeżycie, które nazywam powodem. A że nie mam w sobie nic z reportera, muszę ten zarys przeżycia pogłębić w sobie, długo z nim żyć, by nabrał ciała, by stał się musem. I zarazem szukam formy. Bo przecież u nas, malarzy, wszystko rodzi się z oka i głowy jednocześnie. Wyobraźnia widzi i nadaje kształt przeżyciu.” Teresa Pągowska

Kolekcja na sezon jesień/zima 2020 jest odwołaniem do malarstwa Wojciecha Fangora, Teresy Pągowskiej i Tadeusza Piotra Potworowskiego. Jej powstawaniu towarzyszyła myśl, że obraz, jest śladem artysty, zapisem jego patrzenia i przeżywania świata, chwil, emocji i wrażeń. W kontakcie ze sztuką, oglądamy świat widziany okiem malarza i przetworzony jego intelektem. Stajemy się świadkami i współuczestnikami jego widzenia rzeczywistości. Ta kolekcja to zapis mojego przeżywania sztuki i wrażenia, które we mnie pozostawia. Malarstwo przełożone na język ubioru zaowocowało potraktowaniem ludzkiej sylwetki jak płótna, w którym występują napięcia barw, proporcji, kształtów, zabawa oddziaływaniem i przenikaniem kolorów. Nawiązanie do sztuki Fangora odnajdziemy w autorskich nadrukach oraz biżuterii, a także w nakładaniu na siebie tkanin o różnej przejrzystości i różnych odcieniach. Potworowski uważał, że są trzy okresy malarstwa, a ten ostatni trwa najdłużej, bo to widz – odbiorca go kreuje. Myślę, że podobnie jest z ubiorem, gdzie ten ostatni etap jest najważniejszy – wtedy inspiracje i powody tworzenia schodzą na dalszy plan, a istotny staje się już sam obiekt, który powstaje na nowo przez to, kto i w jaki sposób go nosi.
W kolekcji znajdziemy oversizowe, otulające sylwetkę formy, swobodne i przeskalowane. Wiele z nich można nosić na różne sposoby, szukając tego najodpowiedniejszego dla siebie – spinać lub nosić luźno, nosić warstwowo, z paskiem lub swobodnie. Kolorystyka utrzymana w burgundach, bordach i fioletach, dopełniona pomarańczem, różem, czerwienią i czernią.

POZOSTAŁE KOLEKCJE
SS 19

Kolekcja na sezon wiosna/lato 2019 to moja opowieść o kobiecie. O tajemnicy i przestrzeni ukrytej gdzieś głęboko, niewidocznej, nieopowiedzianej światu. Opowieść o tym, co widzialne, niewidzialne, zauważone a niewypowiedziane. Po przedarciu przez to co powierzchowne, spotykamy ciszę i tęsnotę. Powstawaniu tej kolekcji towarzyszyła grafika Ewa Tomasza Biłki OP z cyklu Niepodobieństwo. Często to, co widzimy zewnętrznie jako piękne i pełne światła, niesie w sobie historię i jakiś ciężar, tajemnicę nikomu nieznaną. Te same zarośla, które wcześniej były ciemnością, przemienione przez światło staja się piękne i dekoracyjne. Inspirację przekładam na swój własny język ubioru, tworząc autorskie nadruki oraz ażurowe wycięcia tkanin. Pojawiają się warstwowe, obszerne sylwetki oraz rozwiązania, umożliwiające najróżniejsze sposoby ich noszenia i interpretacji.

AW 19

Tworzeniu tej kolekcji towarzyszyła myśl o materiale, jako o czymś najważniejszym. Materiał, który determinuje powstanie formy. Materiał, bez którego rzecz nie istnieje. Szczególnie inspirująca była twórczość Magdaleny Abakanowicz i jej słowa: “Między mną a materiałem, z którego tworzę, nie ma pośrednictwa narzędzia. Wybieram go rękami. Rękami kształtuję. Ręce przekazują mu moją energię. Tłumacząc zamysł na kształt, zawsze przekażą one coś, co wymyka się konceptualizacji. Ujawnią nieuświadomione. “ Z każdej, nawet pozornie bezwartościowej materii można stworzyć piękno. Cały proces projektowy tej kolekcji jest obcowaniem z tkaniną i szukaniem formy, która z tym tworzywem będzie współgrać. Mnie takie myślenie o materiale przybliża do człowieka i wartości jaką stanowi. Zachwytu nad tym, że każda osoba jest niepowtarzalna i niezastąpiona. Tak jakta sama rzecz uszyta z innej tkaniny, staje się nierozpoznawalna, jest czymś nowym. Kolekcja na jesień – zimę 2018/2019 jest moim poszukiwaniem wyrazu dla materiału. Obserwowanie tkaniny i odnajdywanie formy, w której będzie jej najlepiej. Ingerencja w materiał była różna – pikowanie go albo cięcie na różnej grubości frędzle, formowanie na manekinie czy zostawianie bardzo prostej formy, która przez przewiązanie paskiem staje się czymś zupełnie nowym.

SS 18

Głównym słowem, którym można opisać kolekcję SS18 jest wdzięczność.

Inspiracją i wyjściem do jej stworzenia były wota – całe ściany metalowych obiektów, przypinanych jako podziękowanie za cud. Jest w tym akcie jakaś ogromna tajemnica, sfera w człowieku niesłyszalna, czasami nigdy niewypowiedziana. To co, niewidzialne i wyszeptane w głębi, staje się zaakcentowane i ujawnione. Jednocześnie zachwycające estetycznie są takie powierzchnie metalowych, prostych obiektów – tłoczonych rąk, nóg, oczu, ich nawarstwienie i bogactwo. Ile historii i pięknych zdarzeń jest w nich ukrytych.

Historia, którą opowiadam językiem ubioru to igranie między widzialnym a niewidzialnym, zakrytym a odkrytym, to zabawa multiplikacją motywu. Charakterystyczne dla tej kolekcji są doczepiane doły żakietów, rozporki pokazujące ciało tylko przy ruchu, nawarstwienia wzoru, nieregularne, jakby doczepione falbany.

AW 18

Kolekcja jesień/zima 2018 to rozważanie na temat twarzy i tożsamości.

Maska i twarz. Kreacja i prawda. Gdzie leży granica między iluzją a rzeczywistością? Gdzie leży prawda o człowieku? Czy prawdą jest to jak my widzimy siebie, jak myślimy o sobie, czy może jak siebie pokazujemy?
Fragmentaryczność ludzkiego patrzenia znalazła swoje odbicie w uproszczonych i graficznych nadrukach twarzy oraz warstwowych, otulających i skrywających ciało ubraniach.

SS 17

Kolekcja na sezon wiosna/lato 2017 inspirowana jest malarstwem Katarzyny Fydrych, a w szczególności cyklem „Templum”. Malarskie obiekty stały się punktem wyjścia do stworzenia autorskich nadruków i biżuterii. Język sztuki przeniesiony na język ubioru zaowocował świeżą, niebanalną i wysmakowaną kolekcją.

AW 17

Kolekcja Wiola ry. na jesień/zimę 2017 to kontynuacja myśli przewodniej marki – kobiecość w nieoczywistym wydaniu. Zima w interpretacji Wiola ry. zaprasza nas do wielowarstwowych stylizacji – zakładania spodni pod spódnicę, skórzanych nogawic na skórzane spodnie, a na to jeszcze obszerny, wełniany płaszcz. Ma być swobodnie, ciepło i ciekawie.

SS 16

Wyjściem do kolekcji Hidden na wiosnę/lato 2016 były odsłonięte ściany po wyburzonych kamienicach. Przepiękne kolory, grafiki, warstwy, i intrygujące faktury pozostają jako jedyny ślad po znikających historiach i ludzkich istnieniach. Łuszcząca farba, faktura spękań, ślady, przełożone zostały na język nadruków, form, proporcji i biżuterii.